Podkład Max Factor Colour Adapt oraz puder w kamieniu Creme Puff.

Dodano 16 grudnia 2012, w Makijaż, przez ZŁOWIESZCZY CHICHOT
PODKŁAD MAX FACTOR COLOUR ADAPT – Podkład dopasowujący się do koloru skóry. Podkład ten zawiera elementy reflektujące naturalny koloryt skóry. Dzięki temu pozwala uniknąć efektu maski. Producent obiecuje absolutnie idealne dopasowanie się podkładu do koloru cery z jednoczesnym wyrównaniem jej kolorytu i zamaskowaniem „niespodzianek”. Podkład zawiera lotne olejki silikonowe, dzięki czemu ma świetnie się rozprowadzać.
Potwierdzam to, co twierdzi producent tego kosmetyku. Używam tego podkładu od około 8 lat i nie zamienię go już chyba na żaden inny. Testowałam wiele podkładów przez ten okres, ale zawsze wracałam do Colour Adapt. Podkład faktycznie dopasowuje się do kolorytu skóry. Ma delikatną konsystencję, bardzo łatwo rozprowadza się go palcami. Nawet jeśli nałożymy go zbyt dużo to nie rzuca się on w oczy i nie pozostawia efektu maski. Sprawia, że skóra się nie błyszczy, ale warto go jeszcze przykryć pudrem w kamieniu. Wtedy cera jest gładka i wygląda bardzo naturalnie. Nie polecam go do cery z problemami, ponieważ podkład nie kryje idealnie. Drobne zaczerwienienia, niewielkie zaciemnienia w okolicach oczu ukryje, ale jeśli ktoś ma spore kłopoty z cerą to ten podkład nie ukryje wszystkiego. Polecam go ponieważ po jego nałożeniu nie powoduje efektu ściągnięcia, ja zupełnie nie odczuwam, że mam jakikolwiek podkład na twarzy. Ma kilka odcieni – ja używam koloru 45 Warm Almond. Nadaje się do bardzo jasnej cery, ale również do lekko muśniętej słońcem.
Puder, który idealnie zgrywa się z tym podkładem to Max Factor Creme Puff 05 Translucent. Ma bardzo przyjemny zapach i świetnie rozprowadza się go pędzlem o płaskim ścięciu. Nie pozostawia żadnych smug i jest idealny do każdego rodzaju cery. Tego zestawu używam codziennie.
O jakim kosmetyku chcielibyście się jeszcze czegoś dowiedzieć? Piszcie moi kochani. Ja naprawdę nie gryzę i chcę odpowiadać na Wasze pytania. Polecam również blog Selene, ponieważ ona również recenzuje kosmetyki wypróbowane przez nią samą. To moja przyjaciółka i zapewniam, że jej recenzje są również bardzo obiektywne. Zachęcam do lektury. Link do jej bloga widnieje po lewej stronie w zakładce „Często odwiedzam”. Pozdrawiam Was gorąco i życzę miłego niedzielnego popołudnia

PODKŁAD MAX FACTOR COLOUR ADAPT – Podkład dopasowujący się do koloru skóry. Podkład ten zawiera elementy reflektujące naturalny koloryt skóry. Dzięki temu pozwala uniknąć efektu maski. Producent obiecuje absolutnie idealne dopasowanie się podkładu do koloru cery z jednoczesnym wyrównaniem jej kolorytu i zamaskowaniem „niespodzianek”. Podkład zawiera lotne olejki silikonowe, dzięki czemu ma świetnie się rozprowadzać.

Potwierdzam to, co twierdzi producent tego kosmetyku. Używam tego podkładu od około 8 lat i nie zamienię go już chyba na żaden inny. Testowałam wiele podkładów przez ten okres, ale zawsze wracałam do Colour Adapt. Podkład faktycznie dopasowuje się do kolorytu skóry. Ma delikatną konsystencję, bardzo łatwo rozprowadza się go palcami. Nawet jeśli nałożymy go zbyt dużo to nie rzuca się on w oczy i nie pozostawia efektu maski. Sprawia, że skóra się nie błyszczy, ale warto go jeszcze przykryć pudrem w kamieniu. Wtedy cera jest gładka i wygląda bardzo naturalnie. Nie polecam go do cery z problemami, ponieważ podkład nie kryje idealnie. Drobne zaczerwienienia, niewielkie zaciemnienia w okolicach oczu ukryje, ale jeśli ktoś ma spore kłopoty z cerą to ten podkład nie ukryje wszystkiego. Polecam go ponieważ po jego nałożeniu nie powoduje efektu ściągnięcia, ja zupełnie nie odczuwam, że mam jakikolwiek podkład na twarzy. Ma kilka odcieni – ja używam koloru 45 Warm Almond. Nadaje się do bardzo jasnej cery, ale również do lekko muśniętej słońcem.
Puder, który idealnie zgrywa się z tym podkładem to Max Factor Creme Puff 05 Translucent. Ma bardzo przyjemny zapach i świetnie rozprowadza się go pędzlem o płaskim ścięciu. Nie pozostawia żadnych smug i jest idealny do każdego rodzaju cery. Tego zestawu używam codziennie.

O jakim kosmetyku chcielibyście się jeszcze czegoś dowiedzieć? Piszcie moi kochani. Ja naprawdę nie gryzę i chcę odpowiadać na Wasze pytania. Polecam również blog Selene, ponieważ ona również recenzuje kosmetyki wypróbowane przez nią samą. To bliska mi osoba i zapewniam, że jej recenzje są również bardzo obiektywne. Zachęcam do lektury. Link do jej bloga widnieje po prawej stronie w zakładce „Lubię zaglądać”. Pozdrawiam Was gorąco i życzę miłego niedzielnego wieczoru :)

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>