Bourjois Healthy Mix, Fond de Teint – recenzja.

Dodano 13 stycznia 2013, w Pielęgnacja paznokci, Pielęgnacja twarzy, przez ZŁOWIESZCZY CHICHOT
Już nigdy więcej nie pomaluję paznokci bez użycia specyfiku o nazwie top coat. Nie miałam pojęcia, że lakier dzięki niemu może trzymać się na paznokciach nawet kilka dni. Jestem bardzo mile zaskoczona i dziękuję przede wszystkim Karolinie ze stylizacji. To właśnie ona pierwsza mnie zainspirowała do zakupu utwardzacza. I już nie wyobrażam sobie życia bez niego :)
Bardzo chciałam już napisać na temat podkładu Bourjois Healthy Mix. Jestem nim zachwycona. Nadaje skóre promieniaty wygląd, nie zapycha. Powiedziałabym nawet, że nawilża. Nie ściera się, nie roluje w załamniach, nie podkreśla suchych skórek. Ja odnisłam wrażenie, że moja cera dzięki niemu odżyła. Zakochałam się w jego lekkości i w tym, że w ogóle nie czuję go na twarzy. Poza tym ma cudowny owocowy zapach. Dziewczyny pisały, że ma on bardzo małe krycie. Nie zgadzam się z tym. Uważam, że krycie tego podkładu jest średnie, ale spokojnie można nalożyć drugą warstwę, bo nie spowoduje to efektu maski. Podkład bardzo ładnie dopasowuje się do kolorytu skóry, idealnie ją wyrównuje. Moim zdaniem jest idealny na lato, ponieważ jest bardzo lekki. Jest doskonały dla młodej, nastoletniej skóry by makijaż był niemalże niewidoczny. Ja muszę powiedzieć, że ten podkład stanał na podium wraz z moim Max Factor Colour Adapt. Myślałam, że nie znajdę już nic lepszego od Maxa, a jednak znalazłam coś, co mu w pełni dorównuje. Bardzo gorąco polecam.
Cóż, życzę Wam miłego dzionka i pozdrawiam cieplutko :)

Już nigdy więcej nie pomaluję paznokci bez użycia specyfiku o nazwie top coat. Nie miałam pojęcia, że lakier dzięki niemu może trzymać się na paznokciach nawet kilka dni. Jestem bardzo mile zaskoczona i dziękuję przede wszystkim Karolinie ze stylizacji. To właśnie ona pierwsza mnie zainspirowała do zakupu utwardzacza. I już nie wyobrażam sobie życia bez niego :) 

Bardzo chciałam już napisać na temat podkładu Bourjois Healthy Mix. Jestem nim zachwycona. Nadaje skóre promieniaty wygląd, nie zapycha. Powiedziałabym nawet, że nawilża. Nie ściera się, nie roluje w załamniach, nie podkreśla suchych skórek. Ja odnisłam wrażenie, że moja cera dzięki niemu odżyła. Zakochałam się w jego lekkości i w tym, że w ogóle nie czuję go na twarzy. Poza tym ma cudowny owocowy zapach. Dziewczyny pisały, że ma on bardzo małe krycie. Nie zgadzam się z tym. Uważam, że krycie tego podkładu jest średnie, ale spokojnie można nalożyć drugą warstwę, bo nie spowoduje to efektu maski. Podkład bardzo ładnie dopasowuje się do kolorytu skóry, idealnie ją wyrównuje. Moim zdaniem jest idealny na lato, ponieważ jest bardzo lekki. Jest doskonały dla młodej, nastoletniej skóry by makijaż był niemalże niewidoczny. Ja muszę powiedzieć, że ten podkład stanał na podium wraz z moim Max Factor Colour Adapt. Myślałam, że nie znajdę już nic lepszego od Maxa, a jednak znalazłam coś, co mu w pełni dorównuje. Bardzo gorąco polecam.
Cóż, życzę Wam miłego dzionka i pozdrawiam cieplutko :)

 

8 Responses to Bourjois Healthy Mix, Fond de Teint – recenzja.

  1. ~Selka pisze:

    Niestety ten wysuszacz/utwardzacz u mnie kompletnie się nie sprawdza… robią mi się bąbelki pod lakierem (wygląda to okropnie) i wcale nie utwardza (nie moje pazurki) kiedyś poleciła mi go Anita, no ale niestety…. mnie chyba pasuje tylko ten z avonu…

    co zaś do podkładu jestem go bardzo ciekawa :) może przyniosę Ci jutro pudełeczko :)

    • ZŁOWIESZCZY CHICHOT pisze:

      To jest mój pierwszy w życiu utwardzacz, pewnie jeszcze wiele przede mną.
      A pudełeczko możesz przynieść. I przypomnij mi, że mam Ci dać coś tam z Avonu, bo noszę to w torebce i zapominam Ci dać :)

    • ~Selka pisze:

      No tak chyba ten utrwalacz i szlag ja Ci wciąż za niego wiszę O___o (matko, przepraszam!) ile to będzie jutro Ci przyniosę! Pudełeczko przyniosę takie co by się nie wylało ;)

      I to co kupił mi Maciak na widok mojej twarzy kota ze SHREKA :) to nie podkład kett (o niego chyba poproszę Ariesa i by mi przywiózł na czerwiec to mu oddam kasę ;) ) ale coś równie CIEKAWEGO – pokażę Ci jutro :)

    • ZŁOWIESZCZY CHICHOT pisze:

      Czemu jesteś taka okropna? Powiedz, co to i ile kosztowało?
      I kiedy wreszcie wstawisz nowy post u siebie?

    • ~Selka pisze:

      74zł… właśnie planuje – muszę tylko wykombinować jakaś ciekawą szatę graficzną :)

    • ZŁOWIESZCZY CHICHOT pisze:

      Za utrwalacz wyszło 15 zł. Odejmę to po prostu od mojego długu wobec Ciebie.

    • ~Selka pisze:

      a nie łatwiej będzie jak ja Ci to 15zł przyniosę a Ty mi oddać całość zamiast się rozdrabniać ;)

    • ZŁOWIESZCZY CHICHOT pisze:

      Jak wolisz. Możesz dać mi te 15 zł jutro.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>